autor: admin | 29 September 2010
Pomiędzy Cassis a Mentoną rozciąga się jedno z najatrakcyjniejszych turystycznie miejsc w Europie. Niewiele to mówi? A gdyby wymienić jeszcze najbardziej znane tamtejsze ośrodki – Saint-Tropez, Cannes, Niceę, Monaco i Monte Carlo? Rzecz staje się oczywista. Nie może to być nic innego niż Lazurowe Wybrzeże, zwane niekiedy także Francuską Riwierą. Wschodni odcinek francuskiego wybrzeża Morza Śródziemnego z pewnością zaliczyć można do najpiękniejszych, a przy tym najchętniej odwiedzanych miejsc świata. Dlaczego?
Powodów wymienić można co najmniej kilka. Obecnie, to przede wszystkim moda – wakacje na Lazurowym Wybrzeżu należą obecnie do tych, którymi najchętniej chwalą się turyści. Nie tylko z Polski, ale i z całej Europy. Należy bowiem mieć na uwadze, że jest to jeden z droższych kierunków turystycznych w Europie i jeżeliby myśleć o tradycyjnym wynajmie pokoi hotelowych, trzeba liczyć się z doprawdy wysokimi kosztami. Zwłaszcza w bardziej znanych miejscowościach. Można jednakże zatrzymać się w miejscach nieco mniej popularnych i – zwłaszcza korzystając z wynajmu prywatnych kwater – sporo zaoszczędzić. Kolejny powód, decydujący o popularności Lazurowego Wybrzeża, nasuwa się sam – to błękitna, powiedzieć trzeba: lazurowa, woda. Czysta i ciepła – jak przystało przecież na Morze Śródziemne. Po wtóre, miasteczka i zabytki. Tutejsze ośrodki – zwłaszcza pomniejsze – zachwycają oryginalnym charakterem, łączącym w sobie luksus kurortu turystycznego z małomiasteczkową prostotą. Trudno gdziekolwiek indziej o tak ciekawe połączenie. Co natomiast zwiedzić?
Przede wszystkim, Cannes i Saint-Tropez – najsłynniejsze filmowe miasteczek. W następnej kolejności, niezwykle interesującą i malowniczą wysepkę Porquerolles. Koniecznie Monako ze słynnym Monte Carlo. Następnie Nicea – największe miasto Lazurowego Wybrzeża.
Można wszakże w tym jednym wypadku “odpuścić sobie” zwiedzanie i – zamiast tego – spędzić czas w jednej z fascynujących zatok. Francja ma to do siebie, że trudno w niej łączyć wypoczynek z “odhaczaniem kolejnych pozycji na liście must see”. Warto zatem wybrać się kilkukrotnie – raz z nastawieniem na sam wypoczynek, raz – na zwiedzanie, a osobno – do samego Paryża.